Osoby z wielu krajów świata, uczestniczące w dziele „Nieustannej Koronki do Miłosierdzia Bożego”, modlą się nie tylko we własnych potrzebach, ale także proszą o „miłosierdzie dla nas i całego świata”. Intencja szczegółowa na listopad: o potrzebne łaski dla chorych, konających i radość nieba dla zmarłych.
Dzieło „Nieustannej Koronki” jest odpowiedzią na prośbę Jezusa, by nieustannie błagać o „miłosierdzie dla nas i całego świata”. Prowadzi je Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia na stronie: www.faustyna.pl od 2011 roku. Może w nim uczestniczyć każdy internauta, który wypełni krótki formularz wpisowy i choćby jeden raz zadeklaruje odmówienie Koronki do Miłosierdzia Bożego, którą Jezus podyktował św. Siostrze Faustynie.
Nadchodzi Adwent – pisała w „Dzienniczku” św. Siostra Faustyna – pragnę przygotować swoje serce na przyjście Pana Jezusa przez cichość i skupienie ducha, łącząc się z Matką Najświętszą i naśladując wiernie Jej cnotę cichości, przez którą znalazła upodobanie w oczach Boga samego. Ufam, że przy Jej boku wytrwam w tym postanowieniu (Dz. 1398).W tym roku pierwsza niedziela Adwentu przypada 30 listopada. Liturgicznie Adwent, a zarazem nowy rok w Liturgii Kościoła, rozpoczyna się nieszporami 29 listopada. To czas radosnego oczekiwania na Boże Narodzenie, duchowego przygotowania do tych Świąt, a także na powtórne przyjście Chrystusa na ziemię oraz czas wyrabiania wrażliwości na codzienne Jego przychodzenie tu i teraz – jak to czyniła św. Faustyna przez ćwiczenie się w cichości i skupieniu ducha. Od oczekiwania i duchowego przygotowania zależy radość z przeżywania tej tajemnicy wiary, która mówi o narodzeniu w ludzkim ciele Syna Bożego – Miłosierdzia Wcielonego.
29 listopada w klasztorze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Rio de Janeiro odbędzie się dzień skupienia z Matką Bożą, Tą, która nawet nie rozumiejąc wszystkiego, zaufała całkowicie i powiedziała „tak” z wiarą i nadzieją. Uczestnicy tych rekolekcji zastanawiać się, jak zjednoczyć swoje „tak” z Jej „tak”, które przemieniło historię. Jak przykład Maryi pomaga odnowić zaufanie do Boga, nawet w chwilach niepewności, by żyć z sercami otwartymi na Bożą wolę.
W dniach 27-29 listopada br. w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach odbędą się rekolekcje dla mężczyzn pod hasłem „Serce wojownika, dusza sługi”. Mottem będą słowa św. Faustyny z jej „Dzienniczka”: „Szukałam przykładu wokoło siebie i nie znajdowałam dostatecznych, i zauważyłam, jakoby opóźniała się świętość moja; lecz od chwili obecnej utkwiłam wzrok w Ciebie, Chryste, Wodzu mój najlepszy. Ufam, że pobłogosławisz wysiłkom moim” (Dz. 1333). To, co może nam pomóc stawać się tym, kim mamy być według Bożego zamysłu, to wpatrywanie się w życie Jezusa. To On jest wzorem dla każdego mężczyzny. Jezus, Syn Boży, który ma serce wojownika i duszę sługi. Rekolekcje poprowadzą: ks. Józef Krawiec, kapelan zakładów karnych w Strzelcach Opolskich, założyciel Stowarzyszenia Pomocy Wzajemnej „Barka”, oraz s. M. Gaudia Skass, rzecznik prasowy Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia, zaangażowana w głoszenie orędzia Miłosierdzia w mediach.
22 listopada 2025 roku o godzinie 8.50 w klasztorze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach – w obecności grona modlących się sióstr – odeszła do domu Ojca Niebieskiego s. M. Alfreda, Marianna Karyś. Urodziła się 7 czerwca 1935 roku w miejscowości Nowy Folwark na przedmieściu Kielc (diecezja częstochowska) w domu szewca Wincentego i Rozalii z domu Lis. Sakrament chrztu świętego otrzymała w parafii św. Wojciecha w Kielcach 10 czerwca 1935 roku, a sakrament bierzmowana przyjęła z rąk bp. Franciszka Sonika 15 czerwca 1946 roku. W 1953 roku ukończyła Technikum Przemysłu Odzieżowego i w 1957 roku Kurs Księgowości Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego w Kielcach. Po ukończeniu technikum podjęła pracę w Spółdzielni Krawiecko-Kuśnierskiej w Kielcach jako technik normowania (1953-1957).
Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia poznała przez swego spowiednika o. Sykstusa Szafrańca i m. Irenę Krzyżanowską, ówczesną przełożoną klasztoru Zgromadzenia w Częstochowie. Do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia wstąpiła 1 sierpnia 1957 roku w Krakowie, gdzie odbyła postulat i nowicjat pod kierunkiem s. Konsolaty Romańskiej. 2 sierpnia 1960 roku w Krakowie złożyła pierwsze śluby zakonne: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa, a 5 lat później w Walendowie – 15 sierpnia 1965 roku – śluby wieczyste. Jako juniorystka pracowała w charakterze wychowawczyni w Domu Miłosierdzia w Krakowie (do 1962 roku), w Zakładzie Leczniczo-Wychowawczym w Częstochowie (1962-1964) i w Zakładzie Wychowawczym w Derdach. W tym czasie uzupełniała wykształcenie pedagogiczne, zakończone świadectwem w Państwowym Instytucie Pedagogiki Specjalnej w Warszawie (1964). Po ślubach wieczystych nadal pracowała jako wychowawczyni w zakładach, prowadzonych przez Zgromadzenie w Częstochowie (1966-1971, 1981-1989), Wrocławiu (1971-1975), Derdach (1975-1977, 1980-1981), Kaliszu ((1977-1980) i Krakowie (od 1989). Po zakończeniu pracy wychowawczej i przejściu na emeryturę troszczyła się o zagospodarowanie i utrzymanie porządku na terenie wokół krakowskiego Domu Miłosierdzia oraz współpracowała z fachowcami przy pracach remontowych obiektu. Ostatnie lata swego życia apostołowała modlitwą i cierpieniem.
W pamięci sióstr pozostanie jako osoba, starająca się przede wszystkim o to, by wiernie wypełnić wolę Bożą wyrażoną w regule zakonnej. Starała się uczestniczyć we wszystkich wydarzeniach wspólnoty zakonnej, a gdy pamięć zawodziła, pisała na kartkach porządek każdego dnia. Dopóki chodziła, obowiązkowo uczestniczyła w Mszy św. porannej i wieczornej, a w czasie nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego codziennie o 15.00 – Godziny Miłosierdzia i Koronki – mimo podeszłego wieku modliła się z rozkrzyżowanymi rękoma na znak solidarności z Jezusem Ukrzyżowanym i jako akt pokutny. Jej ulubioną modlitwą był Różaniec i modlitwa: „Trójco Przenajświętsza, wraz z Matką Najświętszą uwielbiam Cię, przepraszam, miłuję i dziękuję”. W ostatnich latach bardzo często, prawie nieustannie, modliła się aktami strzelistymi, prosząc Jezusa, by „wziął Ją do nieba, kiedy trzeba”. Była osobą barwną o bogatym charakterze, z którego za łaską Bożą w miarę upływu lat i cierpienia wypływała pokora, łagodność, wdzięczność, potrzeba bliskości i czułości. Zmarła przytomnie i tak spokojnie, że trzeba było być wpatrzonym, by dostrzec Jej ostatni oddech i zamykające się oczy. Przeżyła 91 lat i 68 powołania zakonnego. Niech teraz wraz z Maryją, Matką Miłosierdzia, św. Faustyną oraz wszystkimi mieszkańcami nieba na wieki uwielbia Miłosierdzie Boże.
Msza Święta pogrzebowa zostanie odprawiona 24 listopada o godz. 11.00 w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Jej ciało spocznie na cmentarzu zakonnym przy bazylice.
Lud stał i przyglądał się. Przełożeni zaś drwili sobie z Niego: „Innych wybawiał, niech uratuje samego siebie, jeśli On jest tym wybranym, Chrystusem Boga”. Także żołnierze szydzili z Niego. Podchodzili, podawali Mu ocet i mówili: „Jeśli jesteś królem Żydów, wybaw samego siebie”. Był też nad Nim napis: „To jest król Żydów”.
Jeden z powieszonych na krzyżu złoczyńców bluźnił Mu, mówiąc: Czy Ty nie jesteś Chrystusem? Wybaw siebie i nas!”. Drugi natomiast, upominając go, powiedział: „Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż ponosisz tę samą karę? My przecież sprawiedliwie zostaliśmy ukarani. Zasłużyliśmy na to. Ale On nic złego nie zrobił”. I dodał: „Jezu, wspomnij na mnie, gdy wejdziesz do swego królestwa”. Odpowiedział mu: „Zapewniam cię: dzisiaj ze Mną będziesz w raju” (Łk 23, 35-43).
Z „Dzienniczka” św. Faustyny
W takiej duszy, która żyje wyłącznie miłością Moją, króluję jako w niebie. Dniem i nocą czuwa nad nią oko Moje i znajduję w niej swoje upodobanie, i mam nakłonione ucho na prośby i szept jej serca, a często uprzedzam prośby jej. O dziecię szczególnie przeze Mnie umiłowane, źrenico oka Mojego, spocznij chwilę przy sercu Moim i skosztuj tej miłości, którą przez wieczność całą rozkoszować się będziesz. Ale, dziecię, jeszcze nie jesteś w ojczyźnie, więc idź – wzmocniona Mą łaską – i walcz o królestwo Moje w duszach ludzkich, a walcz jak dziecię królewskie i pamiętaj, że prędko miną dni wygnania, a z nimi i możność zbierania zasług na niebo (Dz. 1489).
22 listopada br. w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach odbędzie się spotkanie młodych „Łagiewnicka 22”. Rozpocznie się ono o godzinie 19.00 w kaplicy z łaskami słynącym obrazem Jezusa Miłosiernego i grobem św. Faustyny, a poprowadzą je siostry z krakowskiej wspólnoty Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia. W programie tekst z „Dzienniczka” św. Siostry Faustyny o hojności Bożej z komentarzem s. Gaudii Skass, następnie chwila modlitwy w ciszy i uwielbienie Miłosierdzia Bożego podczas adoracji Najświętszego Sakramentu.
22 listopada br. w kościele Santo Spirito in Sassia w Rzymie odbędzie się kolejne spotkanie wspólnoty stowarzyszenia „Faustinum”, w czasie którego mowa będzie o ufności w szkole św. Faustyny. Spotkanie poprowadzą siostry z rzymskiej wspólnoty Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia i ks. Łukasz Brus, rektor, a tematem będzie: „Nadprzyrodzona cnota miłości a postawa ufności”. Spotkanie rozpocznie się modlitwą w Godzinie Miłosierdzia (15.00) i Koronką do Miłosierdzia Bożego, po niej o 15.20 Msza św. Nadto programie: konferencje, adoracja Jezusa w Najświętszym Sakramencie i Różaniec z rozważaniami z „Dzienniczka” św. Faustyny.
W spotkaniu można uczestniczyć także przez transmisję przez Google Meet.
Listopad jest szczególnym miesiącem świadczenia miłosierdzia wobec zmarłych, których dusze w czyśćcu dojrzewają do pełni miłości. Święta Faustyna w doświadczeniach mistycznych nawiedziła to miejsce i tak je opisała w „Dzienniczku”: „Ujrzałam Anioła Stróża, który mi kazał pójść za sobą. W jednej chwili znalazłam się w miejscu mglistym, napełnionym ogniem, a w nim całe mnóstwo dusz cierpiących. Te dusze modlą się bardzo gorąco, ale bez skutku dla siebie, my tylko możemy im przyjść z pomocą. Płomienie, które paliły je, nie dotykały się mnie. Mój Anioł Stróż nie odstępował mnie ani na chwilę. I zapytałam się tych dusz, jakie ich jest największe cierpienie? I odpowiedziały mi jednozgodnie, że największe dla nich cierpienie to jest tęsknota za Bogiem. Widziałam Matkę Bożą odwiedzającą dusze w czyśćcu. Dusze nazywają Maryję „Gwiazdą Morza”. Ona im przynosi ochłodę. Chciałam więcej z nimi porozmawiać, ale mój Anioł Stróż dał mi znak do wyjścia. Wyszliśmy za drzwi tego więzienia cierpiącego. – [Usłyszałam głos wewnętrzny], który powiedział: Miłosierdzie Moje nie chce tego, ale sprawiedliwość każe. Od tej chwili ściślej obcuję z duszami cierpiącymi” (Dz. 20).
W dniach 17-21 listopada w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach odbędą się doroczne rekolekcje dla kapłanów, w tym roku pod hasłem: „Miłosierdzie w Psalmach – jak odnowić wiarę przez modlitwę Psalmami?”. Mottem do tego spotkania z Bogiem będą słowa Jezusa zapisane w „Dzienniczku” św. Faustyny: „Miłosierdzie Moje jest tak wielkie, że przez całą wieczność nie zgłębi go żaden umysł, ani ludzki, ani anielski. Wszystko, co istnieje, wyszło z wnętrzności miłosierdzia Mego” (Dz. 699). Czas rekolekcji dla uczestników będzie okazją do osobistego doświadczenia miłosierdzia Ojca, które uzdalnia do bycia świadkiem Jego miłości w kapłańskiej posłudze. Rekolekcje poprowadzi o. Piotr Kwiatek z krakowskiej Prowincji Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów, psycholog, psychoterapeuta, rekolekcjonista, wykładowca. Organizuje je Stowarzyszenie Apostołów Bożego Miłosierdzia „Faustinum”, stąd więcej informacji na stronie: www.faustinum.pl
17 listopada 2025 roku odbędzie się kolejne poniedziałkowe spotkanie w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, poświęcone rozważaniu Katechizmu Kościoła Katolickiego i modlitwie przed łaskami słynącym obrazem Jezusa Miłosiernego i przy grobie św. Siostry Faustyny w intencji ożywienia wiary w Eucharystyczną obecność Jezusa i za kapłanów. O godzinie 18.45 ks. dr Janusz Kościelniak poprowadzi krótkie rozważanie o oparciu o artykuły Katechizmu Kościoła Katolickiego. Centralnym punktem programu jest spotkanie z Jezusem w Eucharystii i adoracja Najświętszego Sakramentu z modlitwą o pokój na Ukrainie oraz indywidualnym błogosławieństwem. Osoby, które fizycznie nie mogą przybyć do Sanktuarium, zapraszamy do łączności przez transmisję on-line na stronie: faustyna.pl.
Takie pytanie zadała Siostra Faustyna na cmentarzu zakonnym w Krakowie-Łagiewnikach swoim zmarłym współsiostrom, które poprzedziły ją do wieczności. Wtedy otrzymała odpowiedź: O tyle jesteśmy szczęśliwe, o ile spełniłyśmy wolę Bożą (Dz. 515 i 518). Po tych słowach Święta długo się zastanawiała nad tym, jak wypełnia wolę Bożą i jak korzysta z czasu ziemskiego życia. Warto o tym pomyśleć, gdy w tych dniach nawiedzamy groby swoich bliskich. Każdy cmentarz kryje niezwykłe historie ludzi, a jednocześnie przypomina o przemijalności ludzkiego życia, przywołuje refleksję nad jego sensem i celem. Bóg, który pragnie szczęścia doczesnego i wiecznego każdego człowieka, przez życie św. Faustyny i jej doświadczenia mistyczne z mocą przypomina, gdzie ono jest i jak je osiągnąć.
W dniach 17 i 18 listopada w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach odbędzie się odbędzie się spotkanie kustoszów Sanktuariów Bożego Miłosierdzia z całej Polski oraz przedstawicieli z Litwy, Francji, Słowacji i Czech. Tylko w Polsce istnieje ponad 30 sanktuariów Bożego Miłosierdzia oraz kilka – św. Siostry Faustyny. Zdjęcia i dane kontaktowe umieszczone są w zakładce: Sanktuaria Bożego Miłosierdzia w Polsce oraz Sanktuaria Bożego Miłosierdzie na świecie na stronie: www.faustyna.pl
Kiedy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, On powiedział: „Nastaną dni, kiedy z tego wszystkiego, czemu się przyglądacie, nie pozostanie kamień na kamieniu. Wszystko legnie w gruzach”. Zapytali Go: „Nauczycielu, kiedy to się stanie i jaki będzie znak, że to wszystko już nadchodzi?”. On zaś odpowiedział: „Uważajcie, abyście nie zostali wprowadzeni w błąd! Pojawi się bowiem wielu takich, którzy w moje imię będą mówić: «Ja jestem» oraz «Nadchodzi czas». Nie idźcie za nimi! A kiedy usłyszycie o wojnach i rozruchach, nie trwóżcie się. To bowiem musi się najpierw wydarzyć, ale jeszcze nie zaraz będzie koniec”. I mówił do nich: „Powstanie naród przeciwko narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będą też wielkie trzęsienia ziemi, a w różnych miejscach klęski głodu i zarazy. Pojawią się straszne zjawiska i znaki wielkie na niebie. Ale zanim to wszystko się stanie, wystąpią przeciwko wam i będą was prześladować, wydając synagogom i wtrącając do więzień. Ze względu na Moje imię poprowadzą was przed królów i namiestników. Będzie to dla was okazja do dawania świadectwa. Weźcie to sobie do serca, by nie przygotowywać wcześniej swojej obrony. Ja wam dam wymowę i mądrość, której nie będzie mógł się oprzeć ani przeciwstawić żaden wasz przeciwnik. Będą was wydawać nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele. A niektórych z was zabiją. Będziecie znienawidzeni przez wszystkich z powodu Mojego imienia. Ale nie zginie nawet włos z waszej głowy. Dzięki swej wytrwałości zyskacie wasze życie (Łk 21, 5-19).
Z „Dzienniczka” św. Faustyny
Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, otwieram wpierw na oścież drzwi miłosierdzia Mojego. Kto nie chce przejść przez drzwi miłosierdzia, ten musi przejść przez drzwi sprawiedliwości Mojej… (Dz. 1146).
15 listopada, w trzecią sobotę miesiąca, w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia odbędzie się kolejne spotkanie formacyjne najstarszej, pierwszej wspólnoty „Faustinum” . W programie:
12.30 – Modlitwa wstawiennicza
13.00 – Modlitwa będzie trwała aż do zakończenia różańca
13.30 – Modlitwa różańcowa – sala „Faustinum”
14.10 – Konferencje:
14.10 – III etap: Cykl biblijny – s. Maria Faustyna Ciborowska ISMM – sala „Faustinum”
14.10 – I etap: Misja i duchowość św. Faustyny – s. M. Emanuela Gemza ISMM – kaplica Męki Pańskiej
14.40 – Czas na osobistą modlitwę i refleksję – kaplica Męki Pańskiej lub kaplica Jezusa Miłosiernego i grobu św. Faustyny
15.00 – Modlitwa w Godzinie Miłosierdzia i Koronka do Miłosierdzia Bożego
15.30 – Ogłoszenia
16.00 – Spotkania w grupach
15.30 – Na podstawie materiału z drugiego rozdziału podręcznika formacyjnego
17.00 – Eucharystia – kaplica Jezusa Miłosiernego i grobu św. Faustyny
17.50 – Adoracja Najświętszego Sakramentu
18.15 – Agapa – sala „Faustinum”
Osoby, które chcą dołączyć do wspólnoty winny wcześniej skontaktować się z sekretariatem „Faustinum”. Więcej informacji na stronie: www.faustinum.pl
Dzisiaj, 14 listopada, w Mszy św. i spotkaniu z młodzieżą przygotowują się do bierzmowania w miejscowości Zagorzyce Górne w parafii św. Piotra i Pawła wezmą udział siostry ze Zgromadzenia matki Bożej Miłosierdzia: s. Agnes. s. Loretta i s. Tymoteusza. Tematem spotkania będzie doświadczenie miłosierdzia Bożego w rozeznawaniu życiowego powołania.
Ojczyzno moja kochana, Polsko, o gdybyś wiedziała, ile ofiar i modłów za ciebie do Boga zanoszę (Dz. 1038). Nie ma dnia, w którym bym się nie modliła za ciebie (Dz. 1188) – pisała św. Siostra Faustyna w swym „Dzienniczku”. A gdy błagała Jezusa o błogosławieństwo dla Polski, powiedział do niej: Dla ciebie błogosławię krajowi całemu (Dz. 39), dla ciebie błogosławię ziemi (Dz. 980, 1078). Innym razem dodał: Dla ciebie błogosławię światu (Dz.1061). Teraz, gdy ma większe możliwości działania, nie zaprzestała swego wstawiennictwa w Niebie. Niech więc dzisiaj w blasku tajemnicy miłosierdzia Bożego ukazuje współczesnym pokoleniom ten skarb, jakim jest Ojczyzna z całym jej dziedzictwem, i niech wspiera nasz naród we wszystkich wysiłkach na rzecz dobra wspólnego i moralnego odrodzenia Polaków, aby z ufnością zwrócili się do Boga, w którym świat odnajduje pokój, a człowiek szczęście.
Jesień, a ściślej mówiąc listopad, kojarzy się z uroczystością Wszystkich Świętych oraz z obchodzonym 11 listopada Narodowym Świętem Niepodległości, które upamiętnia odzyskanie przez Polskę wolności w 1918 roku po 123 latach niewoli (1795-1918). Czy istnieje jakiś związek między tymi świętami, między świętością a wolnością, między świętymi a narodowym dziedzictwem? Jaką rolę odrywają święci w dziejach narodu? Na pozór marginalną, bo wielu z nich żyje w ukryciu, w tak zwanej szarej codzienności – bez rozgłosu, mikrofonów, kamer czy fleszu aparatów fotograficznych – rzetelnie wykonując swoje obowiązki rodzinne, zawodowe, społeczne… A jednak ich oddziaływanie we wszystkich dziedzinach życia narodowego jest niezwykle znaczące. Mówi o tym cała historia naszej Ojczyzny, która od 1058 lat swą tożsamość buduje w oparciu o wartości chrześcijańskie, oraz współczesność, w której żyje nasze pokolenie.
To święci, nie tylko kanonizowani, są solą ziemi i światłem dla świata, dla każdej rodziny, wspólnoty, narodu i całej ludzkości, bo w nich i przez nich działa Bóg. Oni Mu ufają i czynią Jego wolę, bo są przekonani, że On chce jedynie dobra człowieka. Kochając Boga, kochają też świat, który On stworzył i przysposobił do naszej ziemskiej wędrówki do domu Ojca Niebieskiego. Uczciwie pracują, nie wchodzą w żadne układy korupcyjne, szanują siebie i innych ludzi, także nieprzyjaciół, wolni są od nienawiści, zakłamania, pragnienia zemsty, panują nad sobą oraz skupiają się na świadczeniu dobra najbliższym i tym, którzy są w potrzebie, a także całemu narodowi. Żyjąc tak zwyczajnie, wskazują właściwe drogi do pełni szczęścia, radości i wolności. To oni sprawiają, że ludzkość nie żyje w całkowitych ciemnościach i pustce, nie ginie w moralnym potopie, chaosie różnych ideologii, głosów fałszywych proroków, którzy obiecują raj na ziemi, a prowadzą do różnego rodzaju uzależnień i zniewoleń, a co najważniejsze – do utraty życia wiecznego z Bogiem.
W całej historii aż po czasy współczesne ogromną rolę we wszystkich dziedzinach życia odgrywali i odgrywają ludzie wierni wartościom chrześcijańskim. Najlepiej ten proces ich oddziaływania na życie każdej wspólnoty, także narodowej i międzynarodowej, można dostrzec na przykładzie świętych kanonizowanych. Wystarczy spojrzeć na dzieło ewangelizacji św. Wojciecha, które do dzisiaj przynosi owoce; na męczeńską śmierć św. Stanisława, biskupa, która ciągle przypomina o tym, że prawo Boże jest dobrem dla każdego człowieka i trzeba je szanować. Życie św. Jadwigi, królowej, uczy, że wszyscy powołani są do świętości, także przywódcy państw, a ich władza winna być w każdej przestrzeni służbą wobec tych, do których Bóg ich posyła. Święty Maksymilian Kolbe, człowiek mediów katolickich, ewangelizator Japonii oraz założyciel Rycerstwa Niepokalanej, pokazuje, jak pięknie można żyć nawet w czasach pogardy i w ekstremalnych warunkach. Wpływ św. Jana Pawła II na życie Kościoła i świata mogliśmy obserwować na przełomie ostatnich dwóch stuleci. Mówi się nawet o pokoleniu JPII. Jego życie i papieskie posługiwanie toczyło się na oczach świata, a życie św. Siostry Faustyny Kowalskiej – w całkowitym ukryciu. A przecież to właśnie ona została wysłana przez Boga z prorocką misją do świata jako apostołka Bożego Miłosierdzia. Jej wpływ na życie Kościoła i świata dostrzegalny jest przysłowiowym gołym okiem. Nie chodzi tu tylko o powszechnie praktykowane w Kościele nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego w formach, które przekazał jej Jezus, lecz także o ukazanie we współczesnym świecie nowości stylu chrześcijańskiego życia, co podkreślił papież Benedykt XVI, mówiąc: Wielkim pragnieniem tej świętej kobiety było umieszczenie miłosierdzia Bożego w centrum wiary i życia chrześcijańskiego. Dzięki sile swojego duchowego życia ukazała w pełnym świetle – i to właśnie w naszych czasach, które poznały okrucieństwo oficjalnych ideologii – nowość przesłania chrześcijańskiego.
Wpływ świętych na życie naszego narodu, Europy i świata trudno jest w pełni opisać, ponieważ w ogromnej mierze dotyczy on wartości duchowych: kształtowania światopoglądu, postaw moralnych oraz umacniania wartości chrześcijańskich w życiu jednostek, społeczeństwa, a także na arenie międzynarodowej i międzyreligijnej. Może najbardziej uchwytny wpływ duchowy wyraża się w kształtowaniu wzorców pięknego życia, zasad budowania społecznego ładu i pokoju, opartego na wartościach chrześcijańskich. Każda z tych świętych postaci fascynowała za swego ziemskiego życia i fascynuje po śmierci, gdyż pozostawia przykład życia szczęśliwego i spełnionego, choć często przeżywanego pośród trudnych doświadczeń, oraz świadectwo heroicznej miłości Boga i ludzi, umiłowania Ojczyzny i świata. Powszechny podziw budzi przecież ofiara życia św. Faustyny za grzeszników, czyn św. Maksymiliana, który w bunkrze głodowym dobrowolnie umierał za Franciszka Gajowniczka, czy życie św. Jana Pawła II zatroskanego o losy Ojczyzny, Europy i świata.
Święci chrześcijanie żyją nie tylko dla siebie, ale czują się współodpowiedzialni za zbawienie osób powierzonych ich pieczy apostolskiej, za losy Ojczyzny i świata. W ziemskim życiu i po śmierci troszczą się o innych, wypraszają miłosierdzie Boże nie tylko dla osób sobie bliskich, ale dla wszystkich, szczególnie tych, którzy się źle mają, dla ludzi chorych, cierpiących na ciele i duszy, dla rządzących i obywateli swego kraju, dla innych narodów, zwłaszcza tych, które swą niedolą, często niemym krzykiem wołają o miłosierdzie Boże i ludzkie. Ktoś powiedział, że najtrudniejsze i najgorsze są te czasy, w których brakuje ludzi wołających o miłosierdzie Boga, bo bez tego świat zdany jest tylko na siebie, a sam zbawić się nie może.
Święci orędują przed Bogiem także po śmierci. Nie zapomnę o tobie, biedna ziemio – obiecała św. Faustyna – choć czuję, że cała natychmiast zatonę w Bogu, jako w oceanie szczęścia; lecz nie będzie mi to przeszkodą wrócić na ziemię i dodawać odwagi duszom, i zachęcać je do ufności w miłosierdzie Boże. Owszem, to zatopienie w Bogu da mi możność nieograniczoną działania (Dz. 1582). Święta Faustyna i wszyscy święci wypraszają łaski Bożego miłosierdzia dla mieszkańców ziemi, a przez pozostawione świadectwo życia i swoje dzieła wskazują na to, co jest w życiu najważniejsze dla ludzi i narodów. Świadczą o tym, że możliwa jest na ziemi taka miłość, która wznosi się na wyżyny heroizmu, że nie jest utopią idea budowania w państwie takich relacji, w których jest miejsce dla każdego, bez względu na pochodzenie, narodowość, religię czy światopogląd, wykształcenie, bogactwo, ubóstwo, chorobę czy kalectwo. Taką cywilizację można budować tylko z Panem Bogiem, bo On udziela światła i łask potrzebnych do jej realizacji. Same tylko ludzkie środki nie wystarczą, o czym tyle razy można się było przekonać, patrząc choćby na historię ostatniego stulecia.
Świadectwo życia świętych nie przemija, ono przez wieki w mniejszym lub większym stopniu wpływa na życie ludzi w kraju ich pochodzenia, a w przypadku wielkich świętych na życie całego Kościoła, na kształtowanie poglądów, naukę, literaturę i sztukę, a nawet na bieg wydarzeń historycznych w skali ogólnoludzkiej. Święci najmocniej przekonują o tym, jak wielki potencjał tkwi w chrześcijaństwie, które służy przemianie jednostek i życia wspólnego w cywilizację miłości. Ludzie żyjący wartościami chrześcijańskimi są największym skarbem każdego narodu i ziemskiej cywilizacji, gdyż wprowadzają w czyn takie wartości jak: pokój, harmonię, troskę o dobro doczesne i duchowe jednostek i społeczeństwa. Choć często prowadzą życie ukryte lub spełniają proste posługi w rodzinie, środowisku pracy, oddają się służbie społecznej nawet w niewielkiej małej Ojczyźnie, to przecież budują cywilizację miłości, w której chce żyć i do której dąży różnymi sposobami każdy człowiek, naród i grupa społeczna. Święci tworzą zdrowe rodziny, budują relacje międzyludzkie oparte na prawdzie, sprawiedliwości, miłości ofiarnej i przebaczającej, na poszanowaniu niezbywalnej godności każdego człowieka.
s. M. Elżbieta Siepak ISMM
————————-
„Orędzie Miłosierdzia” 2024, nr 132
Można się zdziwić, że w „Dzienniczku” św. Faustyny, który jest perłą literatury mistycznej, dziełem o tematyce religijnej, duchowej, pojawia się w ogóle temat Ojczyzny i to tak często. A co jeszcze dziwniejsze, że o Polsce mówi Jezus i Matka Boża. Słowo Polska pojawia się w tym dziele 12 razy, a Ojczyna ziemska – aż 15 razy. W konferencji s. M. Elżbiety Siepak z klasztoru Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach można usłyszeć, co Jezus i Maryja mówią po polsku o Polsce, w jaki sposób św. Faustyna miłowała swą Ojczyznę i jakie jest miejsce Polski na mapie religijnej Europy i świata.
W łagiewnickim Sanktuarium jest jedna z najstarszych nekropolii Krakowa – cmentarz zakonny założony pod koniec XIX wieku w głębi dawnego ogrodu Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. Spoczywają na nim ciała sióstr, kapelanów, wychowanek Zgromadzenia i osób związanych z klasztorem w Łagiewnikach. Na tym cmentarzu przez 28 lat spoczywały także doczesne szczątki św. Siostry Faustyny. Tutaj pochowana jest m.in. jej przełożona generalna m. Michaela Moraczewska, s. Kaliksta Piekarczyk, która swoje życie złożyła w ofierze w intencji ocalenia Krakowa w latach drugiej wojny światowej, m. Ksawera Olszamowska ofiarująca swe życie w intencji ustanowienia w Kościele święta Bożego Miłosierdzia i szerzenia orędzia Miłosierdzia, oraz inne siostry, które złożyły w ofierze swe życie w różnych intencjach. Cmentarz zakonny od strony południowej sąsiaduje z bazyliką w łagiewnickim Sanktuarium i często jest nawiedzany przez pielgrzymów. Natomiast od strony wschodniej, czyli za bazyliką, znajduje się cmentarz wojenny z czasów pierwszej wojny światowej. Nie ma tutaj osobnych mogił, lecz duży krzyż oraz obelisk z tablicą, która mówi, że spoczywa tutaj 266 żołnierzy z 15 krajów europejskich. W latach pierwszej wojny światowej część posesji klasztornej została zajęta na potrzeby dużego szpitala wojskowego na ponad 1000 łóżek. Mieścił się on także w kilku postawionych barakach, w których pielęgnowano żołnierzy różnych narodowości chorych na tyfus, cholerę, czerwonkę, ospę i szkarlatynę, a więc choroby zakaźne. Niektórych żołnierzy nie udało się uratować, zmarli w tym szpitalu, więc chowano ich na cmentarzu za murem klasztoru.
Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus udał się do Jerozolimy. W świątyni napotkał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: «Weźcie to stąd, a nie róbcie z domu mego Ojca targowiska!» Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie. W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: «Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz?» Jezus dał im taką odpowiedź: «Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo». Powiedzieli do Niego Żydzi: «Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni?» 21 On zaś mówił o świątyni swego ciała. Gdy więc zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus (J 2, 13-22).
Z „Dzienniczka” św. Faustyny
Kiedy byłam w pewnej świątyni z jedną siostrą na Mszy świętej, odczułam wielkość i majestat Boży, czułam, że świątynia ta jest przesiąknięta Bogiem. Majestat Jego ogarniał mnie, chociaż przerażał, to jednak napełniał mnie spokojem i radością; poznałam, że Jego woli nic się sprzeciwić nie może. O, gdyby dusze wszystkie [wiedziały], kto mieszka w świątyniach naszych, to nie byłoby tylu zniewag i nieuszanowania w tych miejscach świętych (Dz. 409).
W uroczystość Wszystkich Świętych Kościół czci, nie tylko osoby wyniesione do chwały ołtarzy, znane z imienia i biografii, ale także kapłanów, osoby konsekrowane i wiernych świeckich, którzy osiągnęli cel życia – zjednoczenie z Bogiem w miłości na wieki. Świętych, którzy żyją pośród nas, jest więcej niż się wydaje. Świadczy o tym także historia Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, które szczyci się nie tylko św. Siostrą Faustyną Kowalską. Na przestrzeni ponad 160 lat istnienia i działalności Zgromadzenia w jego historię wpisało się wiele osób niezwykłych, niektóre Kościół wyniósł do chwały ołtarzy. Są wśród nich m.in. św. abp. Zygmunt Szczęsny Feliński, który stanął u samych początków Zgromadzenia, św. Jan Paweł II, który tak często bywał w Łagiewnikach, beatyfikował i kanonizował Siostrę Faustynę i tak wiele uczynił dla misji głoszenia orędzia Miłosierdzia, bł. bp Julian Nowowiejski, który zaprosił siostry do Płocka i napisał pierwszą historię Zgromadzenia, bł. Jan Balicki, który zapoczątkował pracę Zgromadzenia w Przemyślu i przez 3 lata służył siostrom i wychowankom, bł. Maria Karwowska, która przebywała na formacji w łagiewnickim klasztorze, bł. ks. Michał Sopoćko – wileński spowiednik klasztoru na Antokolu i kierownik duchowy św. Siostry Faustyny. Wśród kandydatów na ołtarze trzeba wspomnieć choćby spowiedników posługujących w klasztorze w Krakowie-Łagiewnikach: sługę Bożego o. Wojciecha Baudiss SJ, ks. Bernarda Łubieńskiego (redemptorystę), o. Stanisława Bednarskiego SJ, o. Stanisława Podoleńskiego SJ, o. Mariana Morawskiego SJ, o. Józefa Cyrka SJ, o. Józefa Andrasza SJ czy sługę Bożego o. Jacka Woronieckego OP, autora książki „Tajemnica miłosierdzia Bożego”, którą siostry z rękopisu przepisywały w Łagiewnikach. Lista świętych, błogosławionych i sług Bożych jest znacznie większa, zwłaszcza gdy uwzględni się nie tylko stałą współpracę ze Zgromadzeniem, ale inne okoliczności i kontakty. Także dzisiaj pośród nas żyją święci, ludzie zafascynowani miłosierną miłością Jezusa, uczestniczący w Jego życiu i misji objawiania światu tajemnicy Bożego miłosierdzia.
Gdy Maria przyszła do miejsca, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go upadła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus ujrzał jak płakała ona i Żydzi, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzieście go położyli?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!». Jezus zapłakał. A Żydzi rzekli: «Oto jak go miłował!» Niektórzy z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus ponownie, okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus rzekł: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, żeś mnie wysłuchał. Ja wiedziałem, że mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie lud to powiedziałem, aby uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał». To powiedziawszy zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce powiązane opaskami, a twarz jego była zawinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić!». Wielu więc spośród Żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego (J 11, 32-45).
Z „Dzienniczka” św. Faustyny
Zmartwychwstanę w Jezusie, ale muszę wpierw w Nim żyć. Jeżeli nie rozłączę się z krzyżem, wtenczas okaże się we mnie Ewangelia. Wszystkie moje niedostatki uzupełnia Jezus we mnie – Jego łaska, która działa nieustannie. Trójca Święta udziela mi swego życia w obfitości przez dar Ducha Świętego. Trzy Boskie Osoby we mnie mieszkają. Bóg, jeżeli kocha, to całym sobą, całą mocą swej istoty. Jeżeli mnie tak Bóg ukochał, cóż ja na to – ja, oblubienica Jego? (Dz. 392).
W życiu religijnym Kościoła w Polsce bardzo mocno zakorzeniła się piękna tradycja październikowych nabożeństw różańcowych. Odbywają się one w każdym kościele, w kaplicach, wspólnotach… W Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach to nabożeństwo odprawiane jest w kaplicy klasztornej z łaskami słynącym obrazem Jezusa Miłosiernego i grobem św. Faustyny codziennie o 19:00, a w niedziele i święta oraz pierwszy piątek miesiąca o 18:30. Do modlitwy różańcowej w Krakowie-Łagiewnikach można się włączyć także przez transmisję on-line. Rozważania różańcowe w duchu miłosierdzia Boskiego i ludzkiego (także z tekstami św. Siostry Faustyny) są też dostępne w sklepie „Misericordia” w łagiewnickim Sanktuarium i na stronie internetowej: www.faustyna.pl
Osoby z wielu krajów świata, uczestniczące w dziele „Nieustannej Koronki do Miłosierdzia Bożego”, modlą się nie tylko we własnych potrzebach, ale także proszą o „miłosierdzie dla nas i całego świata”. Intencja szczegółowa na październik: o wiarę i miłość w rodzinach oraz o pojednanie małżeństw rozbitych i przeżywających kryzysy.
Dzieło „Nieustannej Koronki” jest odpowiedzią na prośbę Jezusa, by nieustannie błagać o „miłosierdzie dla nas i całego świata”. Prowadzi je Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia na stronie: www.faustyna.pl od 2011 roku. Może w nim uczestniczyć każdy internauta, który wypełni krótki formularz wpisowy i choćby jeden raz zadeklaruje odmówienie Koronki do Miłosierdzia Bożego, którą Jezus podyktował św. Siostrze Faustynie.
Pierwszy dzień listopada obchodzony jest w Zgromadzeniu Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia nie tylko jako dzień, w którym Kościół oddaje cześć wszystkim Świętym, ale także jako rocznica powstania Zgromadzenia w Polsce. Tego dnia 1862 roku abp Zygmunt Szczęsny Feliński poświęcił kaplicę i pierwszy Dom Miłosierdzia w Warszawie przy ul. Żytniej. Siostry w tym dniu w sposób szczególny wracają do początków historii swego Zgromadzenia. Wspominają jego założycielkę m. Teresę Ewę z książąt Sułkowskich hrabinę Potocką, która przyjęła zaproszenie abp. Szczęsnego Felińskiego i przybyła do Warszawy, by „upadłym” kobietom pomagać w powrocie do godnego życia, zakładając dzieło na wzór Domu Miłosierdzia w Laval (Francja), skąd zaczerpnęła wzory do pracy apostolskiej i życia zakonnego. Wraz z całym Kościołem siostry czczą też wszystkich, którzy osiągnęli cel swego życia – zjednoczenie z Bogiem na wieki. W ich gronie jest wyniesiona do chwały ołtarzy znana w całym świecie apostołka Bożego Miłosierdzia, św. Siostra Faustyna Kowalska – duchowa współzałożyciela Zgromadzenia, św. abp Zygmunt Szczęsny Feliński, a także zmarłe siostry, wychowanki, apostołowie Bożego Miłosierdzia ze stowarzyszenia „Faustinum”, którzy uczestniczyli w misji Zgromadzenia poprzez uobecnianie w świecie miłosiernej miłości Boga swym życiem, czynem, słowem i modlitwą. W tym dniu siostry dziękują za „wczoraj” Zgromadzenia, powierzają Bożemu Miłosierdziu jego „teraz” i „przyszłość”, by w niej wypełniły się wszystkie Boże plany.
Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia wyraża wdzięczność wszystkim Dobrodziejom i Ofiarodawcom za wsparcie dzieł apostolskich, z których korzysta tysiące internautów i osoby konające, potrzebujące modlitewnego wsparcia. Dziękujemy za dary przesłane na wsparcie dzieła „Koronki za konających”, kamerę i transmisję on-line z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, stronę internetową: www.faustyna.pl oraz jej wersje w językach obcych. W tych darach serca widoczne jest miłosierdzie Boże, które przez ludzkie serca i dłonie wylewa się na świat.
Siostry odwdzięczają się w codziennej modlitwie, polecając miłosierdziu Bożemu wszystkich Ofiarodawców i Dobroczyńców i prosząc o Boże błogosławieństwo i potrzebne łaski dla nich. Niech w tym wszystkim będzie uwielbione Miłosierdzie Boże!
23 października rozpoczyna się nowenna przed 163. rocznicą powstania Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, które w uroczystość Wszystkich Świętych, 1 listopada 1862 roku w Warszawie, założyła m. Teresa Ewa z książąt Sułowskich hrabina Potocka. Do tego Zgromadzenia Bóg powołał św. Siostrę Faustynę Kowalską (duchową współzałożycielkę), której przekazał orędzie Miłosierdzia i wysłał z prorocką misją głoszenia go światu. W tej nowennie siostry we wszystkich klasztorach Zgromadzenia w Polsce i na świecie dziękować będą za łaski otrzymane w całej historii Wspólnoty Zakonnej, prosić będą o łaskę uobecniania Bożego miłosierdzia dzisiaj i ufne zawierzenie miłosierdziu Trójcy Świętej na kolejne lata dawania świadectwa i posługi apostolskiej.
W Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach ta nowenna będzie odprawiana w dni powszednie o godzinie 19.00, a w niedziele o 18.20, a po niej będzie październikowe nabożeństwo różańcowe.
Biskup István Katona, honorowy członek Stowarzyszenia Apostołów Bożego Miłosierdzia „Faustinum” zmarł 21 października w wieku 97 lat. Był apostołem Miłosierdzia Bożego na Węgrzech, gdzie szerzył orędzie Miłosierdzia Bożego przekazane przez św. Faustynę i z Krakowa-Łagiewnik przeszczepił dzieło „Faustinum”, troszcząc się o formację apostołów Bożego Miłosierdzia w języku węgierskim.
Urodził się 3 października 1928 roku w Nagykátie. Studiował teologię w Segedynie, a w 1953 roku otrzymał święcenia kapłańskie. W grudniu 1989 roku został konsekrowany na biskupa i rozpoczął posługę w diecezji Vác. Konferencja Episkopatu powierzyła mu zadanie wspierania i koordynowania pracy odradzających się katolickich szkół. Obowiązek ten pełnił do roku 1996 jako przewodniczący Katolickiego Urzędu Szkolnego. Od 1997 roku był biskupem pomocniczym w Egerze, a w 2013 roku przeszedł na emeryturę. Ksiądz biskup był również przewodniczącym krajowej rady fundacji „Miłosierdzie”.
W 2003 roku, po ukończeniu 75. roku życia, złożył na ręce papieża swoją rezygnację, ale ojciec św. Jan Paweł II poprosił go, aby nadal pełnił swoją posługę. W 2013 roku 85-letni István Katona był najstarszym czynnym biskupem w Europie.
„Dusze, które szerzą cześć miłosierdzia Mojego, osłaniam je przez życie całe, jak czuła matka swe niemowlę, a w godzinę śmierci nie będę im Sędzią, ale miłosiernym Zbawicielem. W tej ostatniej godzinie nic dusza nie ma na swą obronę, prócz miłosierdzia Mojego; szczęśliwa dusza, która przez życie zanurzała się w zdroju miłosierdzia, bo nie dosięgnie jej sprawiedliwość” (Dz. 1075).
Tym natomiast, którzy byli przekonani o swej sprawiedliwości, a innymi gardzili, powiedział taką przypowieść: „Dwóch ludzi weszło do świątyni, aby się modlić: jeden był faryzeuszem, a drugi celnikiem. Faryzeusz skupiony na sobie tak się modlił: «Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie; zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak ten celnik. Poszczę dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam». Celnik natomiast stał z daleka i nie śmiał nawet oczu podnieść ku niebu, ale bił się w piersi, mówiąc: «Boże, bądź miłosierny dla mnie, grzesznego». Mówię wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Bo każdy, kto się wywyższa będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony” Łk 18, 9-14).
Z „Dzienniczka” św. Faustyny
Kiedy w początku swego życia zakonnego, zaraz po nowicjacie, zaczęłam ćwiczyć się szczególnie w pokorze, a więc nie wystarczyły mi same upokorzenia, które Bóg dopuszczał na mnie, ale sama ich szukałam i w nadmiernej gorliwości przedstawiłam się nieraz przełożonym taką, jaką w rzeczywistości nie byłam, i o takich nędzach pojęcia nawet nie miałam. Jednak po niedługim czasie Jezus dał mi poznać, że pokora jest tylko prawdą. Od tej chwili zmieniłam swe zapatrywanie, idąc wiernie za światłem Jezusa. Poznałam, że jeżeli dusza jest z Jezusem, On jej nie pozwoli błądzić (Dz. 1503).









































