Archiwum

Jakie są losy osób, które umarły, a nie pojednały się z Bogiem? Jakie są losy samobójców? Na te pytania w blasku Miłosierdzia w ostatnim numerze „Orędzia Miłosierdzia” odpowiada ks. Wojciech Rebeta, ojciec duchowny w Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Lublinie i dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w tej archidiecezji.

Te pytania nurtują dzisiaj wiele osób, bo rośnie liczba samobójstw, zwłaszcza wśród ludzi młodych. Ich rodziny i bliscy nie tylko opłakują zmarłych, ale zmagają się z pytaniem o ich zbawienie. Co stanie się z tymi, którzy żyli tak jakby Boga nie było i przed śmiercią nie pojednali się z Nim? Podejmiemy ten temat właśnie teraz, gdy wraz z całym Kościołem przeżywamy paschę Jezusa Chrystusa.

Wiemy, że nikt z nas nie jest bez grzechu, więc każdy ma jakiś swój bagaż win, z którym stanie przed Bogiem po zakończeniu ziemskiej wędrówki. Jego los zależy nie tylko od ciężaru grzechów, ale przede wszystkim od stopnia otwarcia się na Boże miłosierdzie, objawione w pełni w życiu, śmierci i zmartwychwstaniu Pana Jezusa.

Powaga grzechu przeciwko życiu człowieka

Jednymi z najpoważniejszych grzechów są te, które dotyczą przerywania życia. Są różne ich rodzaje: aborcja, eutanazja, morderstwo, samobójstwo. W wymiarze duchowym są także inne grzechy, których skutki są dramatyczne, bo dochodzi do odwrócenia się od Boga i utraty z Nim więzi. Te skutki są tragiczne, jeśli ta więź jest całkowicie zerwana i nieodbudowana. Wtedy jest to śmierć na wieki, śmierć polegająca na życiu w cierpieniu, całkowicie bez Boga.

Święta Faustyna widząc pewną duszę, jak ważyły się jej losy po śmierci, zapisała: O godzino straszna, w której widzieć trzeba wszystkie czyny swoje w całej nagości i [nędzy]; nie ginie z nich ani jeden, wiernie towarzyszyć nam będą na sąd Boży (Dz. 426).

Katechizm Kościoła Katolickiego poucza: Każdy jest odpowiedzialny przed Bogiem za swoje życie, które od Niego otrzymał. Bóg pozostaje najwyższym Panem życia. Jesteśmy obowiązani przyjąć je z wdzięcznością i chronić je ze względu na Jego cześć i dla zbawienia naszych dusz. Jesteśmy zarządcami, a nie właścicielami życia, które Bóg nam powierzył. Nie rozporządzamy nim (2280). Ten fragment dotyczy samobójstwa, choć jego treść można odnieść do życia w ogóle jako takiego, a także do sytuacji, gdy ktoś odbiera je komuś innemu.

Następny numer Katechizmu pogłębia ten temat następująco: Samobójstwo zaprzecza naturalnemu dążeniu istoty ludzkiej do zachowania i przedłużenia swojego życia. Pozostaje ono w głębokiej sprzeczności z należytą miłością siebie. Jest także zniewagą miłości bliźniego, ponieważ w sposób nieuzasadniony zrywa więzy solidarności ze społecznością rodzinną, narodową i ludzką, wobec których mamy zobowiązania. Samobójstwo sprzeciwia się miłości Boga żywego (2281).

Czy Bóg chce i może zbawić wszystkich?

Odpowiedź na pierwszą część tego pytania należy wypowiedzieć prosto i zdecydowanie: tak. Po to Bóg przyszedł na świat w osobie Jezusa Chrystusa, żeby – dzięki Jego śmierci i zmartwychwstaniu – dać wszystkim zbawienie. Słowo „wszystkim” należy rozumieć dosłownie. Chrystus przynosi odkupienie każdemu człowiekowi, niezależnie od tego, kiedy żył, żyje teraz czy będzie żył kiedyś, niezależnie od jego języka, płci, wieku, koloru skóry, miejsca zamieszkania, a także wyznawanej religii. Oferta nieba jest dostępna dla każdego. Samo imię Jezus oznacza Tego, który – jak zaznacza św. Mateusz w swej Ewangelii – zbawi swój lud od jego grzechów (Mt 1,21).

Ten dar nieba dotyczy każdego grzesznika i to niezależnie od rodzajów jego grzechów. Pan Jezus zapewnia św. Faustynę i mówi do wszystkich: Niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat. Miłosierdzie Moje jest tak wielkie, że przez całą wieczność nie zgłębi go żaden umysł, ani ludzki, ani anielski (Dz. 699).

Może jednak niestety być tak, że ktoś nie chce przyjąć daru Bożego przebaczenia. Jezus wyraźnie stwierdza: Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone (Mt 12, 31). Ta wypowiedź oznacza, że nie ma takiego grzechu, którego Bóg nie byłby w stanie odpuścić. Miłosierdzie Boże jest większe od wszystkich grzechów świata. Jednak jest grzech przeciwko Duchowi Świętemu, który nie może być odpuszczony. Dzieje się tak dlatego, bo – jak tłumaczy św. Jan Paweł II – polega [on] na odmowie przyjęcia tego zbawienia, jakie Bóg oferuje człowiekowi przez Ducha Świętego („Dominum et Vivificantem”, 46). Taka sytuacja zachodzi wtedy, gdy to sam człowiek radykalnie odmawia daru zbawienia.

Sekretarka Bożego Miłosierdzia miała dar wglądu w tajemnice, jakie dokonują się w sercu umierających ludzi. Mogła dlatego wychwalać Boże miłosierdzie za łaskę odkupienia i przebaczenia udzielanego grzesznikowi. Widziała jednak także odwrócenie się ludzi od Boga w godzinie śmierci. Zapisała: O zgrozo, są też dusze, które dobrowolnie i świadomie tę łaskę odrzucają i nią gardzą; chociaż już w samym skonaniu Bóg miłosierny daje duszy ten moment jasny wewnętrzny, że jeżeli dusza chce, ma możność wrócić do Boga. Lecz nieraz u dusz jest zatwardziałość tak wielka, że świadomie wybierają piekło; udaremnią wszystkie modlitwy, jakie inne dusze za nimi do Boga zanoszą, i nawet same wysiłki Boże (Dz. 1699).

Czy jest nadzieja na niebo dla tych, co umierali bez oznak nawrócenia? Nadzieja na zbawienie dla samobójców?

O pewności zbawienia kogokolwiek w takich okolicznościach śmierci nikt nie jest w stanie powiedzieć. Na szczęście też nikt nie ma wiedzy i prawa stwierdzić, że ktoś jest potępiony. Kościół nigdy o nikim się w ten sposób nie wypowiedział, nawet o największych grzesznikach. Kościół może natomiast orzekać o czyjejś świętości i gdy ogłasza kogoś błogosławionym czy świętym, to wtedy mamy pewność jego zbawienia.

W odniesieniu do samobójców nauczanie Kościoła przeszło ewolucję. Niegdyś brano pod uwagę jedynie suche fakty samego wydarzenia, dziś uwzględniamy wszystkie okoliczności, towarzyszące temu dramatowi. W Katechizmie czytamy: Ciężkie zaburzenia psychiczne, strach lub poważna obawa przed próbą, cierpieniem lub torturami mogą zmniejszyć odpowiedzialność samobójcy (KKK 2282). Także następny numer Katechizmu zawiera słowa pełne pociechy, zwłaszcza dla najbliższych krewnych i przyjaciół samobójców: Nie powinno się tracić nadziei dotyczącej wiecznego zbawienia osób, które odebrały sobie życie. Bóg, w sobie wiadomy sposób, może dać im możliwość zbawiennego żalu. Kościół modli się za ludzi, którzy odebrali sobie życie (KKK 2283).

Wyjątkowo cenne i napełniające nadzieją jest doświadczenie św. Faustyny: Często towarzyszę duszom konającym i wypraszam im ufność w miłosierdzie Boże, i błagam Boga o wielkość łaski Bożej, która zawsze zwycięża. Miłosierdzie Boże dosięga nieraz grzesznika w ostatniej chwili, w sposób dziwny i tajemniczy. Na zewnątrz widzimy, jakoby było wszystko stracone, lecz tak nie jest; dusza, oświecona promieniem silnej łaski Bożej ostatecznej, zwraca się do Boga w ostatnim momencie z taką siłą miłości, że w jednej chwili otrzymuje od Boga [przebaczenie] i win, i kar, a na zewnątrz nie daje nam żadnego znaku ani żalu, ani skruchy, ponieważ już na zewnętrzne rzeczy oni nie reagują. O jak, niezbadane jest miłosierdzie Boże (Dz. 1698).

Co możemy zrobić dobrego dla siebie i swoich bliskich? Za tych, którzy już umarli, módlmy się gorąco o jak najszybsze osiągnięcie szczęścia w niebie. Za siebie natomiast i tych, którzy żyją, dobrze jest się modlić o dar dobrej śmierci. Dobrej, czyli takiej, żeby umierać w stanie łaski uświęcającej. Można o to zabiegać w jakiejkolwiek modlitwie, a najlepiej zamawiając Mszę św. w takiej intencji i praktykując odprawienie pierwszych piątków miesiąca.

ks. Wojciech Rebeta

Z okazji stulecia pobytu św. Faustyny w Łodzi przy ul. Nowo-Krótkiej (obecnie Krośnieńska 9), a potem Gubernatorskiej (Anramowskigo29) s. M. Elżbieta Siepak ISMM w ostatnim numerze „Oredzia Miłosierdzia” pisze o posłudze Helenki Kowalskiej w domu Marcjanny Sadowskiej po drugim mężu Wieczorek. Na zdjęciu Helenka Kowalska – pierwsza z lewej.

Mieszkanie u wuja Rapackiego przy ul. Nowo-Krótkiej (dziś Krośnieńskiej) i praca u tercjarek franciszkańskich trwały tylko parę miesięcy, bo już 2 lutego 1923 roku Helenka Kowalska przeniosła się do pani Marcjanny Wieczorek, która mieszkała na II piętrze kamienicy przy ul. Gubernatorskiej (dziś Abramowskiego) pod numerem 29, a na parterze prowadziła sklep spożywczy. Była to osoba bardzo przedsiębiorcza. Pochodziła z wielodzietnej rodziny Glapińskich, zamieszkałej we wsi Zapusta Wielka koło Sieradza. Za braćmi przyjechała do Łodzi. Brat Michał prowadził zakład masarski przy ul. Abramowskiego 32, a piekarnię brat Antoni. Marcjanna początkowo pracowała na służbie u wielkiego fabrykanta Scheiblera, gdzie biegle nauczyła się języka niemieckiego i cieszyła się wielkim zaufaniem pracodawców. „Z domu Scheiblera” została wydana za mąż za mistrza murarskiego Wojciecha Sadowskiego, z którym miała troje dzieci: syna i dwie córki, z których pierwsza zmarła w niemowlęctwie. Po tragicznej śmierci syna niedługo zmarł także jej mąż. Pół roku po jego śmierci Marcjanna po raz drugi wyszła za mąż, tym razem za wdowca Antoniego Wieczorka, który miał dwoje dzieci z pierwszego małżeństwa z Antoniną z Kłosińskich.

Tak więc w mieszkaniu przy ul. Gubernatorskiej oprócz Marcjanny i jej męża Antoniego było troje dzieci: Józefa z pierwszego małżeństwa Marcjanny z Wojciechem Sadowskim oraz dwoje pasierbów: Stanisława i Bolesław z pierwszego małżeństwa  Antoniego Wieczorka. Helenka głównie zajmowała się tą trójką dzieci i domem. Swoje obowiązki wypełniała znakomicie, skoro chlebodawczyni wspominała, że gdy wyjechała po towar, to była spokojna, bo Helenka w domu zrobiła lepiej niż ona. Pani Wieczorek po latach wspominała Helenkę jako osobę dobrą, tak dobrą, że nie ma słów, radosną, zgodliwą, śmieszkę, umiejącą bawić się z dziećmi i rezygnować ze swych planów, gdy trzeba przyjść z pomocą. Choć wcześniej chciała zrezygnować z tej pracy, to na prośbę chlebodawczyni została na służbie dłużej, gdyż ta spodziewała się dziecka.

W sposób szczególny pani Wieczorek podkreśliła posty, jakie praktykowała Helenka: W roku to: w środy, piątki i soboty. A w Poście – to już co dzień. W Środę Popielcową suszyła zupełnie, potem pościła, dopiero w niedzielę jadła z nabiałem i w poniedziałek, wtorek i czwartek. Gdy ją odwiedziła rodzona siostra, to ze sklepu przyniosła dla niej tylko bułkę, bo był okres Wielkiego Postu, i tak skromnie ją ugościła. Tłumaczyła to pani Wieczorek zwyczajem postu, jaki przejęła z rodzinnego domu.

W życiu zakonnym podejmowanie surowych postów czy większych umartwień wymagało zgody przełożonych, na które Siostra Faustyna ze względu na stan zdrowia często  nie otrzymywała pozwolenia. Ale Jezus wiele razy jej tłumaczył, że większą zasługę ma posłuszeństwo woli Bożej niż praktyka surowych postów: Córko Moja, największą oddajesz Mi chwałę przez cierpliwe poddawanie się woli Mojej, a sobie skarbisz tak wielką zasługę, że ani postami, ani żadnymi umartwieniami nie osiągnęłabyś tego. Wiedz o tym, córko Moja, że jeżeli wolę swoją poddajesz pod wolę Moją, ściągasz na siebie wielkie upodobanie Moje; ta ofiara jest Mi miła i pełna słodkości, w niej sobie podobam, ona ma moc (Dz. 904). Siostra Faustyna w pełni przyjęła i zastosowała się do tych słów Jezusa, co wyraziła m.in. taką refleksją: Wierne poddawanie się zawsze i wszędzie woli Bożej, we wszystkich wypadkach i okolicznościach życia oddaje Bogu wielką chwałę; takie poddanie się woli Bożej większą ma w Jego oczach wagę niż długie posty, umartwienia i najsurowsze pokuty (Dz. 724).

Właśnie, posłuszeństwo woli Bożej to kolejny bardzo wyraźny rys duchowości młodej Helenki Kowalskiej. W dzieciństwie słuchała rodziców jak samego Pana Boga, dlatego nie poszła za głosem serca, by wstąpić do klasztoru, lecz pojechała na służbę do Łodzi. Potrzebna była wyraźna interwencja Jezusa na balu w parku Wenecja i Jego słowa wyrzutu: Dokąd cię cierpiał będę i dokąd Mnie zwodzić będziesz? (Dz. 9), by Helenka zostawiła wszystko, także umiłowanych rodziców, i poszła za Jego wyraźnym wezwaniem. W klasztorze, choć była tak niezwykle obdarowana nadzwyczajnymi łaskami, chociaż jej obcowanie z Mieszkańcami Nieba było tak zwyczajne i rzeczywiste jak nasze relacje z ludźmi, to wiedziała, że czymś najważniejszym w życiu człowieka jest wierne pełnienie woli Bożej, objawionej w przykazaniach, obowiązkach stanu, w jej przypadku w regule zakonnej i poleceniach przełożonych czy w rozpoznanych natchnieniach Ducha Świętego. Takiej postawy uczył ją Jezus, gdy mówił: Przyszedłem pełnić wolę Ojca swego. Posłuszny byłem rodzicom, posłuszny katom, posłuszny jestem kapłanom (Dz. 535), i Matka Najświętsza, która nieraz powtarzała: Niepodobna się podobać Bogu nie pełniąc Jego świętej woli. Córko Moja, polecam ci usilnie, abyś wiernie spełniała wszystkie życzenia Boże, bo to jest najmilsze Jego oczom świętym. Bardzo pragnę, abyś się w tym odznaczyła, to jest w tej wierności w pełnieniu woli Boga. Tę wolę Boga przełóż ponad wszystkie ofiary i całopalenia (Dz. 1244).

W życiu zakonnym Siostry Faustyny posłuszeństwo Bogu jaśnieje szczególnym blaskiem, gdyż jest wyrazem zaufania Bogu, ma więc wymiar interpersonalny. W posłuszeństwie Bogu nie chodzi bowiem o wypełnianie jakiś zakazów czy nakazów, ale o zaufanie Jego dobroci, która niczego więcej nie pragnie, jak tylko szczęścia człowieka na ziemi i w wieczności. Dlatego dzisiaj św. Faustyna w swej szkole duchowości nie tylko ukazuje tajemnicę miłosierdzia Bożego, przez pryzmat mistycznych doświadczeń przypomina Kościołowi i światu tę najpiękniejszą prawdę naszej wiary, najpełniej objawioną w życiu, śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa, ale także uczy zaufania Bogu, którego miarą jest właśnie pełnienie Jego woli, oraz postawy miłosierdzia względem bliźnich. Jej szkoła duchowości odwołuje się więc do samych fundamentów chrześcijaństwa, dlatego jest tak głęboko ewangeliczna, a zarazem uniwersalna. Korzystają z niej nie tylko apostołowie Bożego Miłosierdzia, nie tylko kapłani czy osoby konsekrowane, ale w ogromnej większości ludzie żyjący w świecie.

W tym czasie na służbie w Łodzi były trzy siostry Kowalskie, które najczęściej spotykały się w łódzkiej katedrze, gdy przychodziły na niedzielną Eucharystię. Pewnej czerwcowej niedzieli 1924 roku wybrały się także do parku „Wenecja”, który w tamtych czasach był miejscem rozrywki dla mieszkańców Łodzi i okolicznych miejscowości z bardzo bogatym programem dla dzieci i dorosłych. Odbywały się w nim koncerty, spektakle i potańcówki z licznymi atrakcjami. Na taki „bal” wybrały się siostry Kowalskie i ich koleżanka Julita Strzelecka, też służąca (późniejsza szara urszulanka). Dla Helenki było to wydarzenie przełomowe, bo w czasie tańca zobaczyła cierpiącego Jezusa i usłyszała z Jego ust słowa wyrzutu: Dokąd Cię cierpiał będę i dokąd Mnie zwodzić będziesz (Dz. 9). Te słowa zaprowadziły ją do katedry św. Stanisława Kostki, gdzie otrzymała wyraźnie polecenie od Jezusa: Jedź natychmiast do Warszawy, tam wstąpisz do klasztoru (Dz. 10).

Z takim doświadczeniem życia i wiary wyjechała z Łodzi i jeszcze po roku pracy w Ostrówku została przyjęta do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, gdzie otrzymała prorocką misję głoszenia światu orędzia Miłosierdzia.  Rysy duchowości widoczne już w latach jej służby w Łodzi tak dojrzały w życiu zakonnym, że dziś z jej szkoły duchowości korzystają wierni na całym świecie. Patronuje kościołom, kaplicom, szkołom i dziełom miłosierdzia, a od 13 lipca 2005 roku także miastu Łodzi.

s. M. Elżbieta Siepak ISMM

W dniach 5-7 maja br. w klasztorze karmelitów bosych w Lorinčíku koło Koszyc w południowej Słowacji odbędą się rekolekcje dla dziewcząt i kobiet pod hasłem: „Daj Mi pić!” Poprowadzą je o. Rudolf Bartal OCD oraz s. M. Benediktína Fečová z koszyckiej wspólnoty Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia.

Niech wasze serca się nie trwożą. Wierzycie w Boga i we Mnie wierzcie. W domu Mego Ojca jest wiele mieszkań; gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Teraz idę tam, aby przygotować wam miejsce. A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, to znowu powrócę i zabiorę was do siebie, abyście byli tam, gdzie Ja jestem. A znacie drogę tam, dokąd idę. Na to rzekł Tomasz: „Panie, nie wiemy dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?”. Jezus mu odpowiedział: „Ja jestem droga, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca jak tylko przez Mnie. Jeśli mnie poznaliście, będziecie również znać Mego Ojca. Wy zresztą Go już znacie, a nawet ujrzeliście.”. Wtedy Filip poprosił: „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy”. Jezus mu odparł: „Filipie! Jeszcze Mnie nie znasz, mimo że tak długo jestem z wami? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także Ojca. Dlaczego więc prosisz: ‘Pokaż nam Ojca?’ Czyżbyś nie wierzył, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec jest we Mnie? Słów, które mówię do was, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który jest we Mnie, dokonuje swoich dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeśli zaś nie, to przynajmniej wierzcie ze względu na dzieła. Uroczyście zapewniam was: Kto wierzy we Mnie, będzie dokonywał takich samych dzieł, jakie Ja czynię, a nawet dokona większych od nich, ponieważ Ja odchodzę do Ojca (J 14, 1-12).

Z „Dzienniczka” św. Faustyny

W pewnym momencie obecność Boża przeniknęła moją całą istotę, umysł mój został dziwnie oświecony w poznaniu Jego Istoty; przypuścił mnie [Bóg] do poznania swego życia wewnętrznego. Widziałam w duchu Trzy Osoby Boskie, ale jedna Ich Istota. On jest sam, jeden, jedyny, ale w trzech Osobach, ani mniejsza, ani większa jedna z Nich; ani w piękności, ani w świętości nie ma różnicy, bo jedno są. Jedno, absolutnie jedno są. Miłość Jego przeniosła mnie w to poznanie i złączyła mnie ze sobą. Kiedy byłam złączona z jedną [Osobą Boską], to także byłam złączona z drugą i trzecią [Osobą Boską], tak że, jak się łączymy z jedną, przez to samo łączymy się z tymi dwiema Osobami – tak samo jak z jedną. Jedna ich jest wola, jeden Bóg, chociaż w Osobach Troisty. Kiedy się duszy udziela jedna z trzech Osób, to mocą tej jednej woli jest złączona z trzema Osobami i jest zalana szczęściem, które spływa z Trójcy Przenajświętszej; tym szczęściem karmią się święci. Szczęście, jakie tryska z Trójcy Przenajświętszej, uszczęśliwia wszystko, co jest stworzone; tryska życie, które ożywia i daje wszelkie życie, które z Niego bierze początek (Dz. 911).

W sobotę 6 maja br. do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach już po raz 16. przybędzie doroczna pielgrzymka katolików ze Słowacji organizowana przez „Radio Lumen”, które w tym roku obchodzi 30. rocznicę swojego powstania. Przybywa w niej obecnie ok. 10 000 pątników z całej Słowacji. Uroczystej Eucharystii o 10:30 przewodniczyć będzie bp Jozef Haľko z Bratysławy w koncelebrze z wieloma kapłanami, którzy przybędą z pielgrzymami. O 14.00 konferencję wygłosi s. M. Clareta Fečova ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia na temat: „Pokora i wdzięczność” św. Siostry Faustyny. Pielgrzymkę zakończy modlitwa w Godzinie Miłosierdzia (15:00)  i Koronka do Miłosierdzia Bożego oraz pasterskie błogosławieństwo. Program pielgrzymki tradycyjnie transmitowany będzie przez katolickie Radio „Lumen”, dzięki czemu w sposób duchowy będą uczestniczyć w niej także ci, którzy z wielu powodów nie mogą fizycznie przybyć do Łagiewnik.

Pod takim hasłem 6 maja w klasztorze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Gdańsku odbędzie się dzień skupienia dla kobiet. Poprowadzą go : s. Gracjana Szewc ISMM wraz z ks. Łukaszem Grelewiczem. W programie: wejście w ciszę, rozmyślanie nad słowem Bożym i wybranymi testami „Dzienniczka” św. Siostry Faustyny, konferencja, możliwość skorzystania ze spowiedzi świętej lub rozmowy, adoracja Jezusa w Najświętszym Sakramencie i Eucharystia. Istnieje możliwość skorzystania z obiadu oraz kawy/herbaty i poczęstunku. 

Zgłoszenie prosimy przesłać na adres e-mail: rekolekcje.kobietajestboska@gmail.com

W sobotę 6 maja s. Faustia Szabóova z waszyngtońskiej wspólnoty Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia poprowadzi dzień skupienia dla kobiet w parafii św. Jana Ewangelisty w Leesburg, stan Virginia. Tematem tego spotkania będzie „Wzrastanie w prawdzie” w świetle „Dzienniczka” św. Siostry Faustyny.

W okresie wakacji z wypoczynku korzystają także siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia. Najczęściej dni odpoczynku wykorzystują na odwiedzenie swych rodzin lub wyjazd do innego klasztoru Zgromadzenia. Młode siostry chętnie swój wypoczynek organizują w domu rekolekcyjnym Zgromadzenia na Krzeptówkach w Zakopanem lub Rabce Zdroju, gdyż w tych domach mogą przebywać także z członkami swych rodzin i stąd mogą wyruszać na szlaki turystyczne i górskie. Życzymy, aby wakacje dla wszystkich były czasem wzmocnienia sił duchowych i fizycznych.

30 kwietnia br. przypada 23. rocznica kanonizacji Siostry Faustyny Kowalskiej ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia – apostołki Bożego Miłosierdzia. Kanonizacja miała miejsce na placu św. Piotra w Rzymie i w Sanktuarium w Krakowie-Łagiewnikach w 2000 roku. Siostra Faustyna opisała to wydarzenie z detalami ponad 60 lat wcześniej, pod koniec marca 1937 roku (Dz. 1044-10480. Kto był uczestnikiem tych wydarzeń, wie, że ta wizja dokładnie się spełniła. W tym dniu Ojciec Święty Jan Paweł II wprowadził święto Miłosierdzia Bożego dla całego Kościoła i orędzie Miłosierdzia przekazane przez św. Siostrę Faustynę dał całemu Kościołowi na trzecie tysiąclecie wiary. Świadectwo cudownego uzdrowienia badane do kanonizacji, opis tego wydarzenia oraz kanonizacyjna homilia Ojca  Świętego na stronie: faustyna.pl. Codziennie dziękujemy za ten „dar Boga dla naszych czasów”, jak o św. Faustynie i orędziu Miłosierdzia, które przekazała, powiedział św. Jan Paweł II. W jej prorocką misję głoszenia światu – przez świadectwo życia, czyny, słowa i modlitwę – biblijnej prawdy o miłosiernej miłości Boga włączają się miliony ludzi na całym świecie, tworząc Apostolski Ruch Bożego Miłosierdzia, czyli to „nowe zgromadzenie”, którego założenia żądał Jezus. Niech kolejna rocznica kanonizacji Apostołki Bożego Miłosierdzia będzie okazją nie tylko do dziękczynienia, ale także do zgłębiania jej niezwykle bogatego dziedzictwa.

Więcej w zakładce św. Siostra Faustyna, na You Tube w kanale: faustyna.pl

Uroczyście zapewniam was: Kto nie wchodzi do zagrody owiec przez bramę, lecz innym sposobem, jest złodziejem i przestępcą. Ten natomiast, kto wchodzi do niej przez bramę, jest pasterzem owiec. Jemu też otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu. Te, które należą do niego, woła po imieniu i wyprowadza. Gdy wyprowadzi wszystkie swoje owce, idzie przed nimi, a one idą za nim, gdyż rozpoznają jego głos. Za kimś obcym nie pójdą wcale, lecz uciekną od niego, bo nie znają głosu obcych”. Jezus opowiedział im tę przypowieść, lecz oni nie zrozumieli, o czym mówił. Jezus zaczął więc ponownie mówić: „Uroczyście zapewniam was: To Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy Mnie poprzedzili, są złodziejami i przestępcami, a owce nie były im posłuszne. Ja jestem bramą. Jeśli ktoś ją przekroczy, uzyska zbawienie. Będzie wchodził i wychodził i znajdzie pokarm. Złodziej przychodzi tylko po to, aby coś ukraść, zabić lub zniszczyć. Ja natomiast przyszedłem, aby moje owce miały życie i to życie w pełni (J 10, 1-10).

Z „Dzienniczka” św. Faustyny

Jezus: Jak wielką radością napełniło się serce Moje, kiedy wracasz do Mnie. Widzę cię bardzo słabą, dlatego biorę cię na własne ramiona i niosę cię w dom Ojca Mojego.

– Dusza, jakby przebudzona: Czy to możliwe, żeby jeszcze dla mnie było miłosierdzie? – Pyta się pełna trwogi.

– Jezus: Właśnie ty, dziecię Moje, masz wyłączne prawo do Mojego miłosierdzia. Pozwól Mojemu miłosierdziu działać w tobie, w twej biednej duszy; pozwól, niech wejdą do duszy promienie łaski, one wprowadzą światło, ciepło i życie.

– Dusza: Jednak lęk mnie ogarnia na samo wspomnienie moich grzechów i ta straszna trwoga pobudza mnie do powątpiewania o Twojej dobroci.

– Jezus: Wiedz, duszo, że wszystkie grzechy twoje nie zraniły Mi tak boleśnie serca, jak obecna twoja nieufność; po tylu wysiłkach Mojej miłości i miłosierdzia nie dowierzasz Mojej dobroci.

– Dusza: O Panie, ratuj mnie sam, bo ginę, bądź mi Zbawicielem. O Panie, resztę wypowiedzieć nie jestem zdolna, rozdarte jest moje biedne serce, ale Ty, Panie…

            Jezus nie pozwolił dokończyć tych słów duszy, ale podnosi ją z ziemi, z otchłani nędzy i w jednym momencie wprowadza ją do mieszkania własnego Serca, a wszystkie grzechy znikły w okamgnieniu, miłości żar zniszczył je (Dz. 1486).

W dniach 21-23 kwietnia br. w Loreto odbędzie się II Zjazd Narodowy Faustinum pod hasłem: „Iść razem jak bracia”. Wezmą w nim udział: s. Emanuela Gemza, przewodnicząca Stowarzyszenia Apostołów Bożego Miłosierdzia „Faustinum”,która wygłosi konferencję na temat: „Iść razem jak bracia ze św. Faustyną”, i s. Eliana Chmielewska z krakowskiej wspólnoty Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia oraz s. Wincenta Mąka ze wspólnoty w Rzymie, która da świadectwo swego powołania i życia we wspólnocie. W programie także konferencja o. Luca Mantovani OFMCap członka „Faustinum” oraz ceremonie przyjęcia nowych członków.

W niedzielę 23 kwietnia br. odbędzie się VII Narodowe Czytanie Pisma Świętego, tym razem wybranych tekstów z Ewangelii według św. Jana (J 17, 14-26; 20, 19-23; 15, 1-5). Myśl przewodnia: „Czy chcecie gardzić Kościołem Boga?” (1 Kor 11, 22). Głównym celem Narodowego Czytania Pisma Świętego rozpoczynającego Tydzień Biblijny, jest zaproszenie wierzących do osobistej, codziennej lektury i rozważania Pisma Świętego.  Uroczysta celebracja pod przewodnictwem bp. Andrzeja Kalety z Kielc, z udziałem zaproszonych lektorów, odbędzie się w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach o godzinie 7.00 i wraz z Eucharystią będzie transmitowana przez TVP1 oraz na stronie: www.faustyna.pl, You Tube i w aplikacjach mobilnych: faustyna.pl .

Patronat nad wydarzeniem objął abp Stanisław Gądecki, przewodniczący KEP oraz Mateusz Morawiecki, prezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej.

Od niedzieli 23-29 kwietnia 2023 roku w Kościele przeżywamy XV Tydzień Biblijny pod hasłem: „Wierzę w Kościół Ojca, Syna i Ducha Świętego”. Zarówno hasło Tygodnia Biblijnego jak i myśl przewodnia Narodowego Czytania Pisma Świętego  nawiązują do hasła tegorocznego programu duszpasterskiego: „Wierzę w Kościół Chrystusowy”.

Tego samego dnia dwóch z nich szło do wsi zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jeruzalem. Rozmawiali ze sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i zastanawiali się, sam Jezus przybliżył się do nich i szedł z nimi. Lecz ich oczy były jakby przyćmione i nie mogli Go rozpoznać. Odezwał się do nich: „Cóż to za rozmowy prowadzicie ze sobą w drodze?” Przystanęli smutni. Jeden z nich, któremu na imię było Kleofas, podjął rozmowę: „Jesteś chyba jedynym z przebywających w Jeruzalem, który nie dowiedział się o tym, co się tam w tych dniach stało?”. Zapytał ich: „O czym?”. Wtedy Mu powiedzieli: „O Jezusie z Nazaretu, proroku potężnym w czynie i słowie przed Bogiem i wobec całego ludu. Wyżsi kapłani i nasi przywódcy wydali na Niego wyrok śmierci i ukrzyżowali Go. A my mieliśmy nadzieję, że to On wyzwoli Izraela. Tymczasem upływa już trzeci dzień od tego wydarzenia.  Co więcej, niektóre z naszych kobiet wprawiły nas w zdumienie. Gdy wczesnym rankiem poszły do grobu, nie znalazły Jego ciała. Wróciły, mówiąc, że widziały aniołów, którzy zapewnili, że On żyje. Niektórzy spośród nas poszli do grobu i zastali wszystko tak, jak powiedziały kobiety, ale Jego nie widzieli”. Wtedy On im powiedział: „O nierozumni i leniwi w sercu! Nie wierzycie w to wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Chrystus nie musiał tego cierpieć i wejść do swej chwały?”. I zaczynając od Mojżesza, przez wszystkich proroków, wyjaśniał im, co odnosiło się do Niego we wszystkich pismach. I zbliżyli się do wsi, do której zdążali, a On sprawiał wrażenie, że idzie dalej. Lecz oni nalegali: „Zostań z nami, gdyż zbliża się wieczór i dzień dobiega końca”. Wszedł więc, aby pozostać z nimi. Gdy zasiedli do stołu, On wziął chleb, odmówił modlitwę uwielbienia, połamał i dawał im. Wtedy otworzyły się im oczy i rozpoznali Go. Lecz On stał się dla nich niewidzialny. I mówili do siebie: „Czyż serce nie rozpalało się w nas, gdy rozmawiał z nami w drodze i wyjaśniał nam Pisma?”. W tej same chwili wybrali się i wrócili do Jezuzalem. Tam znaleźli zgromadzonych Jedenastu i innych z nimi, którzy mówili: „Pan prawdziwie zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi. Także oni opowiadali o tym, co im się przydarzyło w drodze i jak dał się im poznać przy łamaniu chleba   (Łk 24, 13-35).

Z „Dzienniczka” św. Faustyny

Przy pierwszym spotkaniu się z Panem upadłam do stóp Jezusa i sercem rozdartym przepraszałam za wszystko. Wtem Jezus podniósł mnie z ziemi i posadził obok siebie, i pozwolił mi położyć głowę na piersiach swoich, abym mogła zrozumieć i lepiej wyczuć pragnienia Jego najsłodszego Serca. – I wtem rzekł mi Jezus te słowa: Córko Moja, nie lękaj się niczego, Jam zawsze z tobą; wszyscy przeciwnicy o tyle ci tylko szkodzić będą, o ile Ja im na to pozwolę. Tyś Mi jest mieszkaniem i stałym odpocznieniem Moim, dla ciebie powstrzymam rękę karzącą, dla ciebie błogosławię ziemi (Dz. 431).

22 kwietnia br. w Narodowym Sanktuarium św. Jana Pawła II  w Waszyngtonie odbędzie się tradycyjny „Wieczór z Jezusem Miłosiernym”. Poprowadzą go siostry z waszyngtońskiej wspólnoty Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia. W tym miesiącu gościem specjalnym będzie Michael Corsini – mąż i ojciec pięciorga dzieci, malarz, ilustrator i muzyk, którego życie zostało przemienione mocą Miłości Miłosiernej!

W spotkaniach można uczestniczyć także przez transmisję pod adresem: www.jp2shrine.org/youtube. Po konferencji i adoracji Pana Jezusa odbędzie się spotkanie uczestników przy herbacie.

„Wieczory z Jezusem Miłosiernym” organizowane są dla młodzieży, która chce podążać śladami św. Siostry Faustyny i św. Jana Pawła II oraz odkrywać nową jakość życia w przyjaźni z Jezusem Miłosiernym.

Z okazji 10. rocznicy przyjęcia relikwii św. siostry Faustyny Kowalskiej oraz 10. rocznicy powstania grupy formacyjnej Stowarzyszenia Faustinum w Slovenskej Ľupči w dniach 21-22 kwietnia w kościele parafialnym Świętej Trójcy w Slovenskej Ľupči na Słowacji odbędą się rekolekcje. Na zaproszenie dziekana ks. Petra Ivaniča poprowadzą ją s. M. Antoniana Štullerová ze wspólnoty Zgromadzenia sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Koszycach oraz s. M. Clareta Fečová i s. M. Mariela Lengyjelová ze wspólnoty w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.  Uroczystości zakończy niedzielna Eucharystia o godzinie 10.30, której przewodniczyć bp. Stanislav Stolárik z Rožňavy.

21 kwietnia s. Anastasis z pietropawłowskiej wspólnoty Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia podzieli się duchowym dziedzictwem św. Siostry Faustyny z wiernymi w parafii Zesłania Ducha Świętego w miejscowości Zielony Gaj oraz w Nowogreczanowcach w kaplicy Miłosierdzia Bożego. Następnego dnia część mieszkańcy z tych parafii wybiorą się z pielgrzymką do sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Pietropawłowsku.

18 kwietnia br. roku przypada 30. rocznica beatyfikacji Siostry Faustyny. Jest to więc doskonała okazja, aby dziękować Panu Bogu za jej życie, szkołę duchowości, prorocką misję przypomnienia światu biblijnej prawdy o miłosiernej miłości Boga do człowieka i głoszenia jej z nową mocą poprzez świadectwo życia w duchu zaufania Bogu i miłosierdzia wobec bliźnich, słowo i modlitwę. Dzisiaj nie ma już kraju, w którym nie byłoby obrazu Jezusa Miłosiernego namalowanego według wizji, jaką miała w Płocku. Święto Miłosierdzia wpisane zostało do kalendarza liturgicznego Kościoła powszechnego, Koronka do Miłosierdzia Bożego, którą podyktował jej Pan Jezus w Wilnie, odmawiana jest nawet w językach plemiennych na maleńkich wyspach na oceanach, coraz powszechniej jest również praktykowana modlitwa w chwili konania Jezusa na krzyżu, zwana Godziną Miłosierdzia i coraz więcej ludzi włącza się w szerzenie orędzia Miłosierdzia, tworząc dziś wielomilionowy Ruch Apostołów Bożego Miłosierdzia.

Pod takim hasłem 18 kwietnia br. o godzinie 19.00 w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach (aula św. Jana Pawła II) odbędzie się koncert organizowany z okazji 30. rocznicy beatyfikacji Siostry Faustyny Kowalskiej. W programie zespół „Galicja” w duecie: Ligdia Jazgar – spiew, Ryszard Brączek – gitara. Wstęp wolny.

Centralne uroczystości święta Miłosierdzia Bożego zawsze odbywają się w Sanktuarium w Krakowie-Łagiewnikach, gdzie wraz ze śmiercią św. Siostry Faustyny Bóg złożył całe jej duchowe dziedzictwo, a więc także prośbę Jezusa o ustanowienie tego święta. I choć Niedziela Miłosierdzia Bożego od 2000 roku wpisana jest do kalendarza liturgicznego całego Kościoła, to na główne celebrowanie tej uroczystości w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach przybywają pielgrzymi z całego świata ze wszystkich kontynentów, w tym roku z prawie 40 krajów, nawet tak odległych i egzotycznych jak: Burkina Faso, Wietnam, Korea, Republika Południowej Afryki, Rwanda, Kamerun, Nigeria, Uganda, Indie, Indonezja, Nowa Zelandia, Filipiny, kraje Ameryki Północnej (USA i Kanada) i Południowej (Argentyna, Brazylia, Kolumbia, Meksyk, Peru, Wenezuela) oraz z kilkunastu krajów Europy

Pod tym hasłem po raz 1 w tym roku Stowarzyszenie Apostołów Bożego Miłosierdzia „Faustinum” organizowało  w święto Miłosierdzia akcję modlitewną, która jest wypełnieniem prośby Jezusa skierowanej do św. Faustyny: W święto Moje, w święto Miłosierdzia będziesz przebiegać świat cały i sprowadzać będziesz dusze zemdlone do źródła miłosierdzia Mojego. Ja je uleczę i wzmocnię (Dz. 206)Uczestnicy tego wydarzenia objęli modlitwą wszystkie kraje całego świata, a każdy, kto wziął udział w tej akcji, ofiarował Koronkę do Miłosierdzia Bożego w intencji mieszkańców danego kraju. Najwięcej osób w tym roku modliło się za Polskę, Rosję, Australię, Włochy, Albanię, USA i Chiny.

Szczegółowe informacje na stronie: www.faustinum.pl

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego jest tylko jakąś odmianą nabożeństwa do Serca Bożego, że pomiędzy tymi nabożeństwami nie ma istotnej różnicy. W tym przekonaniu może utwierdzać także pobieżna lektura „Dzienniczka” Siostry Faustyny, w którym często jest mowa o sercu Jezusa. Jednak teologiczna analiza treści tego dzieła prowadzi do wyraźnego rozgraniczenia tych dwóch nabożeństw tak popularnych w Kościele. Takiej analizy dokonał ks. prof. I. Różycki i na jej podstawie ukazał zasadnicze różnice, jakie istnieją pomiędzy nabożeństwem do Serca Jezusowego i do Miłosierdzia Bożego. Dotyczą one przedmiotu istotnego i rzeczowego, samej istoty nabożeństw oraz czasu uprzywilejowanego, z którym wiążą się określone obietnice.

Przedmiotem właściwym w nabożeństwie do Miłosierdzia Bożego jest miłosierdzie całej Trójcy Świętej, natomiast w nabożeństwie do Serca Jezusowego przedmiotem właściwym jest Boska Osoba Syna Bożego Wcielonego. Przedmiotem rzeczowym w nabożeństwie do Miłosierdzia Bożego jest obraz Jezusa Miłosiernego odpowiadający wizji, jaką miała Siostra Faustyna 22 lutego 1931 roku w Płocku. Natomiast w nabożeństwie do Serca Pana Jezusa przedmiotem rzeczowym jest ludzkie, fizyczne Serce Jezusowe. Istota nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego polega na ufności (pełnienie woli Bożej), natomiast istotą nabożeństwa do Serca Jezusowego jest wynagrodzenie. Czasem uprzywilejowanym w nabożeństwie do Miłosierdzia Bożego jest godzina 3 po południu każdego dnia (moment konania Jezusa na krzyżu) oraz dzień święta Miłosierdzia w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Natomiast w nabożeństwie do Serca Bożego czasem uprzywilejowanym są dni: pierwsze piątki miesiąca oraz święto Serca Jezusowego.

W święto Moje, w święto Miłosierdzia – mówił Pan Jezus do Siostry Faustyny – będziesz przebiegać świat cały i sprowadzać będziesz dusze zemdlone do źródła miłosierdzia Mojego. Ja je uleczę i wzmocnię (Dz. 206). Inspirując się tymi słowami Stowarzyszenie Apostołów Bożego Miłosierdzia „Faustinum” organizuje akcję modlitewną pod hasłem: „Miłosierdzie dla nas i całego świata”. Może w niej wziąć udział każdy, kto w święto Miłosierdzia 16 kwietnia br. ofiaruje Koronkę do Miłosierdzia Bożego za mieszkańców wybranego kraju. Szczegółowe informacje i możliwość uczestniczenia w tej akcji na stronie: www.faustinum.pl

Niedzielę Miłosierdzia w Sanktuarium św. Faustyny w Kiekrzu poprzedzi Triduum, które poprowadzi o. Hieronim Stypa OFM. W ramach tego Triduum od 13 do 15 kwietnia Msza św. sprawowana będzie o godzinie 18.00 z okolicznościową homilią.

W Niedzielę Miłosierdzia 16 kwietnia uroczystej Eucharystii o 12.00 przy ołtarzu polowym nad „Małym Jeziorem Kierskim”, czyli w miejscu objawienia Jezusa Apostołce Bożego Miłosierdzia, przewodniczyć będzie ks. Krystian Sammer. Oprawa muzyczna: Marek Kraśkiewicz z zespołem „Blessband”. Mszę św. poprzedzi procesja z relikwiami św. Faustyny z placu klasztornego nad Małe Jezioro Kierskie. O godzinie 15.00 modlitwa w Godzinie Miłosierdzia i Koronka do Miłosierdzia Bożego.

Oktawę Zmartwychwstania Pańskiego, największego święta w Kościele katolickim, kończy Niedziela Miłosierdzia Bożego zwana powszechnie świętem Miłosierdzia Bożego. Ustanowienia tego święta domagał się Jezus w objawieniach św. Siostry Faustyny, gdy wiele razy mówił, że pragnie, aby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia: „Pragnę – mówił –  aby święto Miłosierdzia, było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia Mojego. Która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii Świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski; niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat” (Dz. 699). W tym dniu możemy dostąpić nie tylko łaski „zupełnego odpuszczenia win i kar” (jedna z łask chrztu św.), ale także uprosić wiele innych łask i doczesnych dobrodziejstw, jeśli są one zgodne z wolą Bożą. Warunkiem jest czyste serce, bez przywiązania do grzechu, oraz postawa ufności wobec Boga, czyli pragnienie pełnienia Jego woli, i czynnej miłości bliźniego. Jedynym naczyniem do czerpania łask jest ufność, jak uczył Jezus św. Faustynę, bo miłosierdzie Boże nie ma granic, a radością Boga jest dawać wiele i to bardzo wiele. Taka jest Miłosierna Miłość, którą lepiej poznajemy i czcimy, gdy obchodzimy to święto. Więcej o samym święcie i jego historii w Kościele.

Rozmowa o święcie Miłosierdzia, o jego genezie, trudnościach w ustanowieniu i wielkich obietnicach. 

Zobacz także spot o święcie Miłosierdzia

Święto Miłosierdzia, zgodnie z życzeniem Jezusa przekazanym przez św. Siostrę Faustynę i decyzjami Ojca Świętego Jana Pawła II, obchodzone jest w pierwszą niedzielę po Wielkanocy (tym roku – 16 kwietnia). Centralne uroczystości odbywają się w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Poprzedza je nowenna z Koronki do Miłosierdzia Bożego odprawiana od Wielkiego Piątku, a bezpośrednio – nocne czuwanie, które rozpoczyna się w bazylice w sobotę o 18:00 Mszą św. pod przewodnictwem bp. Jana Zająca.

Msze Święte w Niedzielę Miłosierdzia Bożego będą celebrowanie według następującego programu:

24.00 – bp Janusz Mastalski (bazylika).
6.00 –  ks. Michał Kania, rektor Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej  (bazylika).
8.00 – bp Damian Muskus OFM (bazylika).
10.00 –  abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski (ołtarz polowy przed bazyliką) –TVP 1. Podczas tej Mszy Świętej zostanie poświęcony Dzwon Nadziei do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia powstającego w Tengandogo w Burkina Faso.
10.30 – Msza Święta w języku angielskim, ks. Bernardo Ibarra IVE, (kaplica z łaskami słynącym obrazem Jezusa Miłosiernego i grobem św. Faustyny).

12.30 –  ks. Tomasz Szopa, kustosz Sanktuarium św. Jana Pawła II (bazylika).

15.00 –  Godzina Miłosierdzia i Koronka do Miłosierdzia Bożego – ks. Zbigniew Bielas, rektor Sanktuarium, i siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia (bazylika) –TVP.

16.00 –  bp Roman Pindel (bazylika).
18.00 – bp Robert Chrząszcz (bazylika).
19.00 – o. Grzegorz Zembroń, prowincjał misjonarzy saletynów (kaplica z łaskami słynącym obrazem Jezusa Miłosiernego i grobem św. Faustyny).

Msze Święte z bazyliki, Godzina Miłosierdzia (15:00) i Koronka do Miłosierdzia Bożego będą transmitowane przez TV Milosierdzie na stronie Rektoratu Sanktuarium: www.milosierdzie.pl, natomiast Msza św. o godzinie 10.30, 19:00 oraz nawiedzenie przez pielgrzymów łaskami słynącego obrazu Jezusa Miłosiernego oraz grobu św. Siostry Faustyny – transmisja on-line na stronie: www.faustyna.pl, You Tube w kanale: Faustyna.pl oraz w aplikacji mobilnej: Faustyna.pl na android oraz iOS.

W Sanktuarium Bożego Miłosierdzia przy Starym Rynku w Płocku – w miejscu objawienia św. Siostrze Faustynie obrazu i święta Miłosierdzia – 16 kwietnia, w Niedzielę Miłosierdzia, Msze Święte będą sprawowane w następujących godzinach: 8:00, 10:00, 12.00 suma pod przewodnictwem bp. Szymona Stułkowskiego, pasterza diecezji płockiej, i 17:00. O godzinie 15.00 –  modlitwa w Godzinie Miłosierdzia i Koronka do Miłosierdzia Bożego. O godzinie 18.00 koncert pieśni o miłosierdziu Bożym.

Święto Miłosierdzia poprzedzi czuwanie modlitewne 15 kwietnia od godziny 21.00, które zakończy Eucharystia o godzinie 24.00.

Uroczystości święta Miłosierdzia Bożego w diecezjalnym Sanktuarium w Koszycach na osiedlu KVP poprzedzi tzw. Droga światła i nocne czuwanie z soboty na niedzielę (15/16 kwietnia). Uroczystej Eucharystii o godzinie 10.30 przewodniczyć będzie ks. František Petro, proboszcz z Humenneho. Wcześniej wierni będą mogli wysłuchać konferencji s. M. Benediktíny Fečovej z koszyckiej wspólnoty Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. Po południu zapraszamy na uroczystą adorację z modlitwą w Godzinie Miłosierdzia i Koronką do Miłosierdzia Bożego, którą transmitować będzie TV Lux.

Natomiast w Nižnym Hrušove, gdzie jest pierwszy na Słowacji klasztor Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, Święto Miłosierdzia celebrowane będzie w kościele parafialnym pw. Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Rozpocznie się ono o 9.00 od sakramentu pojednania. Uroczystej Eucharystii o godzinie 10.30, poprzedzonej modlitwa różańcową, przewodniczyć będzie ks. Henrich Grejták z Koszyc. Po południu o godzinie 13.00 rozpocznie się adoracja Jezusa Miłosiernego w Najświętszym Sakramencie, a zakończy ją uroczysta modlitwa w Godzinie Miłosierdzia i Koronka do Miłosierdzia Bożego, którą wraz z kapłanami poprowadzą siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia.

Święto Miłosierdzia Bożego będzie uroczyście obchodzone również w Sátoraljaújhely na Węgrzech, w kościele parafialnym św. Stefana, króla. W uroczystościach weźmie udział s. M. Hedvig Uličnej z koszyckiej wspólnoty Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia, która podzieli się orędziem Miłosierdzia, zapisanym w „Dzienniczku” św. Siostry Faustyny, poprowadzi modlitwę w Godzinie Miłosierdzia i Koronkę do Miłosierdzia Bożego . Uroczystej Eucharystii o godzinie 18.00, poprzedzonej adoracją, przewodniczyć będzie ks. Gábor Galó, proboszcz z Pálhazy.

Tradycyjnie w pierwszą niedzielę po Wielkanocy Centrum Duchowości Miłosierdzia Bożego w Rzymie, w którym posługują siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia, organizuje procesję z dużym obrazem Jezusa Miłosiernego z kościoła Santo Spirito in Sassia na Plac św. Piotra, gdzie celebrowana jest Eucharystia. Pozostałe Msze św. w rzymskim Centrum Miłosierdzia Bożego odprawiane będą: o godzinie: 8.00 w języku włoskim, 9.30 w języku angielskim, o 12.30 w języku włoskim, o 16.00 w języku polskim i o 18.30 w języku włoskim. O godzinie 15.00 adoracja z Godziną Miłosierdzia i Koronką do Miłosierdzia Bożego.

Gdy tego pierwszego dnia tygodnia zapadł wieczór, a tam , gdzie przebywali uczniowie, zamknięto drzwi z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął w środku i pozdrowił ich: „Pokój wam”. A gdy to powiedział, pokazał im ręce oraz bok. Uczniowie uradowali się, że ujrzeli Pana. Jezus zaś odezwał się do nich ponownie: „Pokój wam! Jak Mnie posłał Ojciec, tak i Ja was posyłam”. Po tych słowach tchnął na nich i oznajmił: „Przyjmijcie Ducha Świętego. Tym, którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone; którym zatrzymacie, są zatrzymane”. Tomasz, zwany Didymos, jeden z Dwunastu, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Pozostali uczniowie mówili więc do niego: „Zobaczyliśmy Pana”. On jednak odparł: „Nie uwierzę, jeśli nie ujrzę na Jego rękach śladów po gwoździach, nie włożę swego palca w miejsce gwoździ i nie umieszczę swojej ręki w Jego boku”. Po ośmiu dniach uczniowie znów byli wewnątrz i Tomasz razem z nimi. Mimo zamkniętych drzwi, Jezus wszedł, stanął w środku i pozdrowił ich: „Pokój wam”. Następnie rzekł do Tomasza” Unieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce, podnieś też swoją rękę i włóż w mój bok. I przestań być niedowiarkiem, a bądź wierzącym”. Tomasz wyznał Mu w odpowiedzi: „Pan mój i Bóg mój!”. Jezus zaś rzekł do niego” Wierzysz, ponieważ Mnie ujrzałeś? Szczęśliwi ci, którzy nie zobaczyli, a uwierzyli”  (J 20, 19-29).

Z „Dzienniczka” św. Faustyny

Ja pragnę, aby było Miłosierdzia święto. Chcę, aby ten obraz, który wymalujesz pędzlem, żeby był uroczyście poświęcony w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, ta niedziela ma być świętem Miłosierdzia. Pragnę, ażeby kapłani głosili to wielkie miłosierdzie Moje względem dusz grzesznych. Niech się nie lęka zbliżyć do Mnie grzesznik. Palą Mnie płomienie miłosierdzia, chcę je wylać na dusze ludzkie (Dz. 49-50).